środa, 18 listopada 2020

5x inspiracji listopada: wegańskie ciasto czekoladowe, inulina, syrop z mlecza, grzybobranie i własne pomidory

 

1. Wegańskie ciasto czekoladowe (z bananami)

Robiłam tj. te muffinki. Zawsze się udają, ekspresowe wykonanie, muffiny i ciasto wychodzą wilgotne, mięsiste i bardzo smaczne. 

 


2. Inulina

Czyli cukier z cykorii. Mało słodki. Trochę niewygodnie jest nim słodzić napoje bo słabo się rozpuszcza. Może lepiej sprawdziłby się w wypiekach. Jeśli próbowałaś/eś, to daj znać.

 



3. Syrop z mlecza

Prezent od teściowej. Bardzo smaczny, mocno słodki, do herbaty w taką pogodę idealny!

 


4. Jak co roku -> grzybobranie

 



5. Własne pomidory

 


Udało się coś wyhodować po raz pierwszy. Zbiory skromne, ale na spróbowanie wystarczyły.


środa, 7 października 2020

3x inspiracje października: obiad wegetariański (z kotletami owsiano-słonecznikowymi), kiszona papryka, różany cukier

 

1.Obiad wegetariański z kotletami owsiano-słonecznikowymi

Przepis od Lindy (wegetarianki z ponad 20-letnim stażem), która zawsze zaskoczy mnie jakimiś ciekawymi przepisami! Przepis na zdjęciu poniżej. Kotlety wymiatają! Wsuwają je też mięsożercy, bez żadnych skarg 😊. Od razu robię więcej i zamrażam, żeby mieć na ‘czarną godzinę’. Na zdjęciu: kotlet + kopytka + fasolka + ajwar własnej roboty + kiszone buraki.

 



2. Kiszona papryka

Przygotowałam w tym roku w ramach eksperymentu z kiszonkami. Kisiłam, jak ogórki (z koprem włoskim, chrzanem, gorczycą i czosnkiem). P.S. Buraki wyszły świetnie, choć jak będę je robić następnym razem, to pokroję wszystkie w plastry, będzie praktyczniej, popijam też sok z ich kiszenia. Cukinia też się udała, jest chrupiąca i bardzo smaczna.

 


3.  Różany cukier

Ostatni nabytek ze sklepu, planuję taki zrobić w następnym roku. Teraz pracuję nad doskonaleniem umiejętności pieczenia ciast drożdżowych (na razie idzie dobrze!) i myślę, że ten cukier świetnie będzie do nich pasował, do posypania po wierzchu. Smakuje i pachnie ciekawie, ma też intensywnie pachnieć po upieczeniu. Dam znać pod koniec miesiąca, czy obiecanki producenta się sprawdziły.




środa, 30 września 2020

3x inspiracje września: Sempre Verde, fioletowa fasolka, wegański sernik rewolucyjny

 

1.Sempre Verde

Restauracja włoska w centrum Rzeszowa. Pyszne jedzenie, byłam kilka razy i za każdym razem wracałam zadowolona. Mają szeroki wybór pizz, niektóre bardzo oryginalne, np. ta ze zdjęcia jest z nadzieniem do pierogów ruskich (!). Jadłam też wegetariańską (hurrra!!! w końcu wegetariana bez groszku i kukurydzy!!!) Jak dla mnie rewelacyjne połączenie kuchni włoskiej i polskiej. Pyszne tiramisu. 

Kiedyś był w tym miejscu bar, bardzo zaniedbany, serwował średniej jakości jedzenie. Nowi właściciele przerobili ten lokal nie do poznania -> teraz jest bardzo klimatycznie, przytulnie, pośród drzew (coś, co akurat bardzo mi się podoba w starych osiedlach blokowych, poza tym mam blisko 😊) i będąc w ogródku trudno uwierzyć, że lokal znajduje się w centrum miasta, obok ruchliwej ulicy Kochanowskiego. Restauracja pechowo otwarta na początku pandemii, ale przetrwała. Prowadzona przez całą rodzinę. Zaglądajcie i wspierajcie, bo zdecydowanie warto! Obsługa i jedzenie godne polecenia. 





2. Fioletowa lub, jak kto woli, czarna fasolka

Taki wynalazek dostałam od rodziców, którzy co roku uprawiają coraz to dziwniejsze warzywa 😊. Fasolka po ugotowaniu przybiera zielony kolor. Gdzie ją dostać? Pytajcie, np. na giełdzie rolniczej na ul. Lubelskiej.



3. Sernik wegański, rewolucyjny (ciecierzycowy z tofu) 

Pyszny!!! Polecony przez Lindę, przepis od Veganbandy tutaj. Bardzo sycący deser, ekspresowe wykonanie. Można na wierzch dać różne owoce jagodowe.


wtorek, 1 września 2020

4x inspiracje września: pyszne tofu x2, sałatka z pieczonych buraków, dżem z cukinii i wege kiełbaski

 

1.Tofu w 2 wersjach: słono-kwaśnej i słono-pikantnej

W końcu odkryłam świetne przepisy na tofu. Nie lubię sosów słodko-kwaśnych, więc szukałam czegoś pikantnego, słonego i kwaśnego. Pierwszy przepis słono-kwaśny 'serowy' tu a drugi słono-pikantny tutaj. Robi się praktycznie samo, trzeba tylko wymieszać składniki marynat i odstawić do lodówki, najlepiej na 2-3 dni, minimum dobę. Piekłam w piekarniku (200 stopni, ok. 20-30 minut), można też zrobić na grillu. W najbliższym czasie zaserwuję mięsożercom, zobaczymy, co powiedzą.


 


2. Sałatka z pieczonymi burakami

Może nie wygląda, ale smakuje świetnie. Buraki piekę od razu w większej ilości i drugą część zużywam do ciasta czekoladowego. Składniki: ser z niebieską pleśnią, ser żółty wędzony, ser biały solankowy wędzony, zielona soczewica, pieczone buraki, pomidory koktajlowe, zwykłe pomidory, cebula, sos winegret z czosnkiem i musztardą, zielenina.




3. Dżem z cukinii z agarową galaretką

Przepis zaczerpnęłam stąd. Dodałam sok z 4 cytryn i skórkę z 2, ale dżem nie jest zbyt kwaśny, zależy jakie smaki wolicie. Jak dla mnie przydałyby się jeszcze ze 2 cytryny. Użyłam galaretki agarowej o smaku pomarańczowym, pominęłam też olejek waniliowy i kwasek cytrynowy. Dodałam 1 opakowanie (23 g) pektyny.




4. Kiełbaski wege od Dobrej Kalorii

Pyszne. Jadłam z ogniska (w kociołku warzywno-ziemniaczanym), można wrzucić na grilla, pewnie też posmakują zapieczone albo duszone. Tym razem główny składnik to kiełki słonecznikowe. 

 



poniedziałek, 3 sierpnia 2020

6x wege inspiracji sierpnia (ze sklepów) + kiszonki


1. Wędlina od Take it veggie

Nie przepadam za takimi wege wynalazkami, które mają zastąpić mięso smakiem i formą, ale jeśli ma to pomóc przekonać kogoś do choćby zmniejszenia ilości spożywanego mięsa, to jestem za. Kupiłam na próbę, smak całkiem ok. Dostępne w Kauflandzie. Cena: ok. 7-8 zł.




2. Sznycle od Take it veggie

J. w. Skład taki sobie, wędlin również. Raczej nie kupię ponownie. Smakują ok. Dobre rozwiązanie, gdy potrzeba na szybko zrobić obiad.




3. Farsz do pierogów od Melvit

Skład naturalny, ciekawy produkt o różnorodnym zastosowaniu. Dzięki Linda! Jako, że nie umiem i nie lubię robić pierogów, użyłam farszu do wytrawnego tortu naleśnikowego. Każdy naleśnik posmarowałam pastą warzywną o wyraźnym smaku (bo farsz jest dość delikatny w smaku)  + farszem + dodałam odrobinę sera. Myślę, że farsz nadawałby się też do zapiekanek, nadziewania warzyw lub makaronu. Cena: ok. 6 zł.

 


4. Wegeburgery od Soligrano

Ekspresowe przygotowanie, smaczne i o dobrym składzie. Wychodzą 4 większe sztuki. Ja akurat nie przygotowuję z nich burgerów, a kotlety do obiadu. Dość sycące bo główny składnik to pełnowartościowe zboża. Cena: ok. 7 zł. Do kupienia w Rossmannie. Są też inne smaki:

- orkiszowy z papryką i siemieniem lnianym

-  meksykański

- falafel

- indyjski.








5. Kiszonki własnej produkcji

O tym, że kiszonki są zdrowe chyba nie trzeba nikogo przekonywać. Ja w tym sezonie postawiłam nie tylko na ogórki, ale też na marchew, cukinię i jabłka. Kisiłam jak ogórki, czyli z gorczycą, chrzanem, czosnkiem i koprem. Do niektórych dodawałam liście porzeczki lub wiśni oraz ziarna czarnego pieprzu. W planach też kiszenie rzodkiewek (jeszcze kolejne rosną), więcej cukinii, buraków (bo okazały się bardzo smaczne, a płyn z ich kiszenia wykorzystałam do przygotowania barszczu) i papryki.