poniedziałek, 3 sierpnia 2020

6x wege inspiracji sierpnia (ze sklepów) + kiszonki


1. Wędlina od Take it veggie

Nie przepadam za takimi wege wynalazkami, które mają zastąpić mięso smakiem i formą, ale jeśli ma to pomóc przekonać kogoś do choćby zmniejszenia ilości spożywanego mięsa, to jestem za. Kupiłam na próbę, smak całkiem ok. Dostępne w Kauflandzie. Cena: ok. 7-8 zł.




2. Sznycle od Take it veggie

J. w. Skład taki sobie, wędlin również. Raczej nie kupię ponownie. Smakują ok. Dobre rozwiązanie, gdy potrzeba na szybko zrobić obiad.




3. Farsz do pierogów od Melvit

Skład naturalny, ciekawy produkt o różnorodnym zastosowaniu. Dzięki Linda! Jako, że nie umiem i nie lubię robić pierogów, użyłam farszu do wytrawnego tortu naleśnikowego. Każdy naleśnik posmarowałam pastą warzywną o wyraźnym smaku (bo farsz jest dość delikatny w smaku)  + farszem + dodałam odrobinę sera. Myślę, że farsz nadawałby się też do zapiekanek, nadziewania warzyw lub makaronu. Cena: ok. 6 zł.

 


4. Wegeburgery od Soligrano

Ekspresowe przygotowanie, smaczne i o dobrym składzie. Wychodzą 4 większe sztuki. Ja akurat nie przygotowuję z nich burgerów, a kotlety do obiadu. Dość sycące bo główny składnik to pełnowartościowe zboża. Cena: ok. 7 zł. Do kupienia w Rossmannie. Są też inne smaki:

- orkiszowy z papryką i siemieniem lnianym

-  meksykański

- falafel

- indyjski.








5. Kiszonki własnej produkcji

O tym, że kiszonki są zdrowe chyba nie trzeba nikogo przekonywać. Ja w tym sezonie postawiłam nie tylko na ogórki, ale też na marchew, cukinię i jabłka. Kisiłam jak ogórki, czyli z gorczycą, chrzanem, czosnkiem i koprem. Do niektórych dodawałam liście porzeczki lub wiśni oraz ziarna czarnego pieprzu. W planach też kiszenie rzodkiewek (jeszcze kolejne rosną), więcej cukinii, buraków (bo okazały się bardzo smaczne, a płyn z ich kiszenia wykorzystałam do przygotowania barszczu) i papryki.



piątek, 3 lipca 2020

4x inspiracje lipca: kiełbaski z Dobrej Kalorii, tiramisu, sałatka z botwinką i ratunkowe ciasto czekoladowe


1.Kiełbaski z Dobrej Kalorii

 

Rewelacyjne. Jadłam z ogniska, ale nadają się też na grilla. Dobry skład: główny składnik to boczniak. Kupione w Kauflandzie. Są też w Lidlu, Auchan i Intermarche. Cena: ok. 8 zł.






2. Tiramisu

 

Sugerowałam się tym przepisem Anki Weganki, ale zamiast ciasteczek użyłam biszkoptów i nabiału zamiast mleka kokosowego. Przyznam się, że to najbardziej tłusty deser, jaki w ogóle robiłam, ale smakował obłędnie.



3. Sałatka z botwinką, fetą i zieloną soczewicą

 

Świetny sposób, że przerobić nadmiar botwiny. Do sałatki dajemy surową, razem z fetą, ugotowaną zieloną soczewicą, cebulką, pomidorami i prażonymi pestkami słonecznika. Do tego sos winegret. Robiłam na oko. Składniki smaczne, raczej nie wyjdzie źle, jeśli powrzucamy bez określonych miar. Z góry przepraszam za zdjęcie, ale pomyślałam sobie, że jak nie dam, to większe szanse, że nie spróbujecie zrobić :/.



 

4. Ratunkowe ciasto czekoladowe Jadłonomii

 

Przepisy Marty Dymek poratowały mnie już wiele razy, szczególnie jeśli chodzi o ciasta. A tutaj naprawę ekspresowe ciasto czekoladowe ze świetną posypką. Niestety (albo stety), bez zdjęcia bo znikło w zastraszającym tempie. Róbcie od razu podwójną porcję.


4x inspiracje czerwca: dahl z grochu, tosty z patelni, pulpety wegańskie z Ikei, kolejny chleb na sodzie


1. Dahl z grochu

 

To danie jest genialne w smaku i bardzo proste w przygotowaniu. Najlepiej smakuje oczywiście, gdy za oknem zimno (przepis publikuję z dużym opóźnieniem). Robiłam jak tutaj, ale zamiast czerwonej soczewicy dałam oddzielnie ugotowany żółty groch (może być cały albo połówki), pominęłam ziemniaki i dodałam 1/2 szklanki mleka kokosowego. Zróbcie od razu podwojoną porcję bo szybko schodzi😊.

 



2. Tosty z patelni

 

Kromki jasnego chleba maczane w jajku rozmąconym z mlekiem, smażone na maśle. Plus warzywa, zawsze.

 



3. Pulpety wegańskie z Ikei

 

Pyszne!!! Bardzo mi posmakowały w sklepie i postanowiłam zrobić. Znalazłam świetny przepis. Robiłam w 2 wersjach: 1. z pieprzem ziołowym (jak w oryginale), 2. z curry, też bardzo smaczne. Robię od razu całą porcję, zamrażam połowę, a reszta idzie na bieżące obiady.




4. Chleb bez drożdży, na sodzie

 

Przepis od Olgi Smile. Tym razem bez jogurtu, a na wodzie. Robię raz na jakiś czas, gdy mam ochotę na jasne, lżejsze pieczywo, np. do tostów. Smaczny i ekspresowy w wykonaniu (choć ogólnie wolę ten na zakwasie, robię też czasem ten bo jakość sklepowych bochenków mnie nie zadowala).

 

środa, 6 maja 2020

4x inspiracje maja: ciasto z pomidorami, domowy jogurt, chleb na sodzie, czekolada wegańska Vivani jak mleczna



1. Ciasto z pomidorami


Rewelacyjne! W ogóle nie czuć pomidorów. Wykonanie błyskawiczne, ciasto wychodzi puszyste i wilgotne. Przepis, jak zawsze niezawodny, od Jadłonomii. Tym razem niczego nie zmieniałam. Jeśli chcecie zaskoczyć gości po kwarantannie, to ciasto idealnie się do tego nadaje! 





2. Domowy jogurt


Inspiracja z bloga Blue Raven. Kupiłam Zakwaski firmy Vivo i jogurt wyszedł idealny, jak kupny, tyle że bez żadnych ulepszaczy, zagęszczaczy itp. W najbliższym czasie w planach jogurt kokosowy lub na innym mleku roślinnym.





3. Chleb na sodzie


Od wielu lat już piekę chleb na zakwasie, ale od czasu do czasu mam ochotę na chleb, który jest lżejszy, nie trzeba do niego drożdży i pasuje bardziej np. do powideł, dżemów lub tostów. Ten przepis jest szybki, łatwyi bardzo smaczny. Nie trzeba długo czekać, jak w przypadku chleba na zakwasie (min. 9 godzin) i można go upiec krótko przed planowanym posiłkiem z jego wykorzystaniem. Można też modyfikować składniki, np. zamieniłam część mąki pszennej na pełnoziarnistą + płatki owsiane + pestki dyni/słonecznika i chleb wyszedł idealnie.







Dostałam w prezencie kilka razy. Dzięki siostra! Czekolady wegańskie, które próbowałam do tej pory były bardzo gorzkie, ta jest wyjątkowa bo w smaku przypomina bardziej mleczną niż gorzką i ma bardzo dobry skład. Jest trochę droższa (12-13 zł), ale za taki skład i smak zdecydowanie warto spróbować. 

Poza tym czekolada nie zawiera kontrowersyjnego E476, którego użycie w USA, Japonii i Australii jest zakazane (w Polsce ma je prawie każda czekolada, z wyjątkiem firmy Wawel). Dodatkowo folia z opakowania nadaje się do kompostu! Jako świeżo upieczoną posiadaczkę kompostownika, bardzo mnie to ucieszyło, ale też pozytywnie zaskoczyło.

piątek, 1 maja 2020

3x inspiracje maja: wegański kopiec kreta, kotlety z grochu, wegańskie ciasto z pieczonymi burakami


1.Wegańskie ciasto "kopiec kreta"


Biszkopt upiekłam taki, jak tu, a krem wg tego przepisu (dodałam do niego jeszcze sok z cytryny). Wszystko wyszło świetnie, ale trochę zmieniłam, zamiast tradycyjnego ciasta, powstało coś a’la tort, smak niezmieniony – ciasto smakuje obłędnie! Zdecydowanie warte czasu i uwagi.







Trochę pracochłonne, ale bardzo smaczne. Jeśli macie zapasy, to warto wykorzystać nadmiar. Jedzenia wychodzi na kilka obiadów, można też zamrozić.





3. Wegańskie ciasto z pieczonymi burakami


Piekłam ostatnio dużo razy, w zwykłej tortownicy (28 cm średnicy). Wykorzystałam świetny przepis Jadłonomii na babkę. Zamiast kakao, dałam kiedyś inki karmelowej i też się udało. Bardzo smaczne i czekoladowe.