piątek, 3 stycznia 2020

6x inspiracje X-XII 2019: crumble, kiszone buraki, Cafe Bazylia, falafle z Kauflandu, chińska surówka, wegańskie muffiny


1. Crumble, obłednie smaczny deser, robię z tego przepisu, ale dodaję jeszcze masło pół na pół z olejem koko; najpyszniejsza wersja wg mnie to ta ze śliwkami, ostatnio robiłam też z odmrażanymi owocami jagodowymi (truskawkami, malinami), dorzuciłam banana i jabłko, wyszło świetnie. Jeśli dajecie mrożone owoce, najpierw trzeba je rozmrozić i odlać sok. 


2. Kiszone buraki, które można później zjeść, np. na kanapce, a z płynu zrobić barszcz (świetnie sprawdził się na wigilii) albo po prostu go pić, ma właściwości prozdrowotne, tj. woda z kiszonych ogórków. Kiszę w dużym szklanym słoiku, ustawiam przy oknie, przykrywam lnianą ściereczką, gotowe po 7 dniach. Sam kiszony sok smakuje rewelacyjnie, jeśli lubisz kwaśne smaki, to na pewno coś dla Ciebie. Barszcz wychodzi super. Podaję jak na zdjęciu z puree ziemniaczanym z mlekiem/jogurtem, wtedy barszcz ma różowy kolor. Przepis pochodzi z książki Kuchnia polska.




3. W Cafe Bazylia. Jak zawsze smacznie: hummus z gnocchi i greckie fryty.



4. Gotowiec z Kauflandu: falafle. Kilka minut i gotowe. Lubię mieć w lodówce, gdy brak czasu na gotowanie, a trzeba jakiś obiad zmontować. Mają bardzo dobry skład, choć dla mnie są trochę za słone.



5. Surówka ‘chińska’ (jak z chińskiej restauracji), przepis znajdziecie tutaj. Bardzo smaczna.


6. Wegańskie, wilgotne, obłędnie czekoladowe muffiny z tego przepisu. Wychodzą zawsze, nie sposób ich zepsuć, a przygotowanie trwa dosłownie kwadrans + czas pieczenia ok. 25 minut. Jak radzi autorka, trzeba masę wlać do papilotów umieszczonych w formie albo, mój sposób, nie smarować formy olejem. Wtedy muffiny idealnie odchodzą od brzegów i się nie rozsypują. Muffiny zazwyczaj dekoruję polewą z gorzkiej czekolady i odrobiny oleju kokosowego, ozdabiam suszonymi śliwkami albo orzechami włoskimi.

Brak komentarzy: