niedziela, 16 października 2016

Wegańska paella, Ostatnia rodzina


Dziś hiszpański jednogarnkowiec: paella w wersji wegańskiej. Smakuje rewelacyjnie, a jest jeszcze lepsza drugiego dnia! Inspiracja od wegannerd


Składniki:
2 cebule
3 duże ząbki czosnku
kilka łyżek oliwy
4 liście laurowe
1,5 łyżeczki tymianku
1 łyżeczka słodkiej papryki w proszku
1 łyżeczka pieprzu Cayenne
2 czerwone papryki (lub 1 czerwona i 1 zielona)
2 żółte papryki (lub 1 żółta i 1 biała)
½ małej cukinii
1 szklanka ryżu arborio (koniecznie!)
½ szklanki czerwonego wytrawnego wina
1 łyżeczka kurkumy
sok z cytryny
pieprz, sól
1 łyżeczka wędzonej papryki
1 garść zielonych oliwek, pokrojone w plastry
1 garść czarnych oliwek, pokrojone w plastry
ok. 1 szklanki pomidorków koktajlowych
posiekana natka pietruszki i/lub posiekana papryczka chili


Posiekaj cebule i czosnek. Podsmaż na oliwie przez kilka minut razem z liśćmi laurowymi, tymiankiem, słodką papryką w proszku i pieprzem Cayenne. Dodaj drobno pokrojone papryki, cukinię i  podsmaż przez ok. 5 minut.

Następnie dodaj ryż arborio, podsmaż przez ok. 5 minut. Wlej 2 szklanki wody, wino, dodaj kurkumę i gotuj na małym ogniu, aż ryż wchłonie cały płyn (ok. 20 minut). Jeśli trzeba, dolej wody.

Dopraw do smaku sokiem z cytryny, pieprzem, solą i wędzoną papryką. Wymieszaj. Dodaj oliwki i pomidorki koktajlowe. Posyp posiekaną natką pietruszki i/lub papryczką chili.


Ostatnia rodzina (2016) to bardzo udany debiut reżyserski Matuszyńskiego, dobre kino polskie ze świetną obsadą. Film przedstawia historię rodziny inżyniera i artysty pochodzącego z Sanoka.

Zaczyna się lekko śmiesznie, a absurdy życia codziennego widoczne są w wielu scenach. W jednej z nich Zofia Beksińska, wiedząc już, że jest umierająca, tłumaczy Zdzisławowi, jak ma posługiwać się pralką, aby za chwilę „płynnie” przejść w rozmowie do tego, gdzie zostanie pochowana.

Mocne strony filmu to bezbłędna charakteryzacja, wiernie odtworzona scenografia, a także świetne aktorstwo (wróżę świetlaną przyszłość Ogrodnikowi).

Mam jednak jeden zarzut: wydaje mi się, że wszystkie dziwactwa, natręctwa i cały ekscentryzm zostały przejaskrawione, szczególnie jeśli chodzi o postać Tomka Beksińskiego (odniosłam inne wrażenie, po obejrzeniu m.in. oryginalnego Wywiadu z wampirem z jego udziałem). Nie wiem, jaki był cel tego zabiegu, wprowadza to w błąd widzów i kreuje fałszywy obraz syna artysty.

Ostatnia rodzina przedstawia ludzkie życie jako gorzką opowieść z odrobiną słodyczy. Dlatego refleksja, jaka nasuwa mi się po obejrzeniu filmu to carpe diem bo życie jest ulotne, krótkie i jedno.

P.S. Dla fanów malarstwa Zdzisława Beksińskiego, polecam wizytę w Muzeum Historycznym w Sanoku.

Od Rafała: jeśli chcecie dowiedzieć się więcej nt. Beksińskiego, warto zaglądnąć do Andy’ego Tesznera na You Tube i przeczytać Dzienniki rozmowy (Beksiński, Skoczeń).

Źródło





Vegan paella, The Last Family


Today the Spanish one-plate dish: a vegan version of paella. It tastes great and is  even much better the next! Inspiration from wegannerd.


Ingredients:
2 onions
3 big garlic cloves
a few tbs olive oil
4 bay leaves
1.5 ts thymes
1 ts sweet paprika
1 ts Cayenne pepper
2 red bell peppers (or 1 red and 1 green)
2 yellow bell peppers (or 1 yellow and 1 white)
½ small zucchini
1 glass arborio rice (not any other type!)
0.5 glass dry red wine
1 ts turmeric
lemon juice
black pepper, salt
1 ts smoked paprika
1 handful green olives, sliced
1 handful black olives, sliced
ca. 1 glass cherry tomatoes
chopped parsley leaves and/or chopped chili pepper


Chop onions and garlic. Fry for a few minutes in olive oil together with the following: bay leaves, thymes, sweet paprika, Cayenne pepper. Add finely chopped bell peppers, zucchini and fry for ca. 5 minutes.

Next add arborio rice, cook for ca. 5 minutes. Pour in 2 glasses of water, wine, add turmeric and cook over low heat until rice has absorbed all liquids (ca. 20 minutes). Add some more water if necessary.

Season to taste with lemon juice, black pepper, salt and smoked paprika. Stir. Add olives and cherry tomatoes. Sprinkle with some chopped parsley leaves and/or chili pepper.





The Last Family (2016) is a very successful directoral debut of Matuszyński, it is good Polish cinema with a great cast. The film tells the story of an engineer and artist who comes from Sanok.

It starts slightly funny and you can see the absurdities of everyday life in a number of scenes. In one of them, Zofia Beksińska, already knowing she is dying, explains to her husband, Zdzisław, how to use a washing machine and then she „fluently” moves on to discussing her funeral.

The strengths of the film are the perfect make-up, faithful scenography and great acting (I truly believe Ogrodnik has a bright future ahead of him).

However, I have one argument against: I think all the quirks, obsessions and the whole excentric behaviour have been exaggarated, especially when it comes to the character of Tomek Beksiński (I got a different impression after watching some original interviews). I do not know what the purpose of this was but it definitely is misleading and creates a false portrait of Zdzisław’s son.

The Last Family presents human life as a bitter story with a bit of sweetness. Thus, the thought, carpe diem because life is short, fleeting and just one.

PS If you are a fan of Zdzisław Beksiński’s art, I would recommend a visit to The Historical Museum in Sanok.

From Rafał: if you want to know more about Zdzisław Beksiński, it is worth watching Andy Teszner’s channel on You Tube and read Dzienniki rozmowy (Beksiński, Skoczeń).

1 komentarz:

Kasia Sarna pisze...

wygląda niesamowicie apetycznie! zjadłabym dużą porcję :)