czwartek, 1 września 2016

Mniej qlinarnie a bardziej qlturalnie - LAF 2016 - cz. 3 i ostatnia



Kolejne 2 tytuły obejrzane na LAF-ie, nie tak dobre, jak Wszyscy albo niktAlmanya czy Kwiat wiśni i czerwona fasola, ale warte polecenia.


1. Skarb; reż. Corneliu Porumboiu, 2015, komedia, 1 godz. 29 min.


Costi ma problemy finansowe, ale nie szuka dodatkowej pracy ani nie prosi banku o odroczenie terminu spłaty, ale inwestuje w… wykrywacz metalu i zaczyna wraz z sąsiadem Adrianem szukać skarbu ukrytego na posesji dziadków Adriana. 


Film biegnie wolno i opiera się prawie całkowicie na rozmowach trójki głównych bohaterów. Nie ma tu efektów specjalnych, ani wyrazistej ścieżki dźwiękowej, ale to właśnie jego prostota mi się spodobała.


Skarb nie jest typową komedią, więc nie liczcie raczej na to, że będziecie się śmiać, jak na Nietykalnych, a tylko uśmiechać półgębkiem… Historia jest nieskomplikowana, dość absurdalna, ale czy każdy z nas nie marzy czasem o znalezieniu skarbu, który rozwiąże problemy ze spłatą naszych zobowiązań finansowych?  



2. Niesamowita Marguerite, reż. Xavier Giannoli, 2015, dramat/komedia, 2 godz. 7 min.


Marguerite nie potrafi śpiewać. Właściwie okropnie fałszuje, ale wszyscy chwalą jej „talent” i udają, że jej głos jest rewelacyjny. Pewien dziennikarz pisze nawet schlebiający artykuł na temat oryginalnych interpretacji tej „diwy operowej”. To wszystko skłania Marguerite do zorganizowania występu na szeroką skalę.  


Wielki talent ma za to Catherine Frot (możecie ją znać m. in. z filmu Niebo w gębie, warto zobaczyć), odtwórczyni Marguerite. Zagrać kobietę głęboko przekonaną o swoim talencie i przy tym celowo fałszować to dopiero wyzwanie.


Film jest bardzo luźno oparty na biografii sopranistki Florence Foster Jenkins. Amerykanie mają swoją wersję historii w postaci Boskiej Florence z Meryl Streep i Hugh Grantem (reż. Stephen Frears, 2016). Film do obejrzenia w Zorzy jeszcze przez najbliższych kilka dni.





I jeszcze ciekawostka dot. Zwierzyńca: idealnie wyposażony sklep dla urlopowiczów (przy ul. Podchorążych). Jest w nim wszystko, dosłownie: artykuły spożywcze, chemiczne, biurowe, naczynia i przyrządy kuchenne, alkohol, mnóstwo produktów dla wegetarian, zdrowa żywność, rzeczy potrzebne na grilla, itp.



Brak komentarzy: