środa, 31 sierpnia 2016

Mniej qlinarnie a bardziej qlturalnie - LAF 2016 - cz. 2


W końcu opis obiecanych wrażeń  filmowych. Trzy najlepsze filmy, jakie udało mi się obejrzeć w trakcie krótkiego pobytu na LAF-ie w Zwierzyńcu. W kolejnym poście 2 nowe tytuły i pewna ciekawostka...


1. Kwiat wiśni i czerwona fasola, reż. Naomi Kawase, 2015, dramat, 1 godz. 53 min.


Po wyjściu z więzienia Sentaro zaczyna pracę w małej naleśnikarni. Przygotowuje typowy deser japoński czyli naleśniki dorayaki przekładane słodką pastą z czerwonej fasoli an. Gdy zaczyna szukać pomocy kuchennej, zgłasza się do niego siedemdziesięcioletnia Tokue. Cukiernik początkowo odrzuca wniosek staruszki w obawie, że nie poradzi sobie ona z ilością pracy. Kobieta ma też zdeformowane dłonie, co może również utrudnić jej pracę i nie wygląda estetycznie. Jednak po spróbowaniu pasty z czerwonej fasoli przygotowanej przez Tokue, Sentaro decyduje się zatrudnić ją w kuchni. Biznes zaczyna kwitnąć…


KONIECZNIE OBEJRZYJCIE. Piękny film opowiadający prostą historię, bez dodatkowego ubarwiania jej muzyką, pozornie powolny i spokojny, a jednak nie można się od niego oderwać. Mimo, że porusza tematy m. in. choroby i starości, nie jest filmem smutnym. Wręcz przeciwnie, wychodzimy z kina podniesieni na duchu i optymistycznie nastawieni.


Film do obejrzenia w ramach cyklu KLAPS DKF w WDK na ul. Okrzei 7 w Rzeszowie w poniedziałek 9 września godz. 19.00 (bilet 10 zł). SERDECZNIE POLECAM.

Źródło



2. Wszyscy albo nikt, reż. Kheiron, 2015, dramat/komedia, 1 godz. 42 min.


W wyniku irańskiej rewolucji islamskiej, bohater filmu wraz z rodziną, zmuszony jest do emigracji. We Francji Kheiron, jego żona i syn próbują zasymilować się z lokalną społecznością.


Film sprawi, że nabierzecie większego dystansu do własnych problemów. Uświadomicie sobie, że to, co przeżyła rodzina bohatera (i nie straciła nadziei!), powinno być rozdzielone na co najmniej kilkadziesiąt osób.


To historia PRAWDZIWA, NIE OPARTA NA FAKTACH czy zasłyszanych opowieściach, ALE PRAWDZIWA bo rzeczywiście miała miejsce. Kheiron nakręcił historię swojej rodziny. Mimo tylu nieszczęść, tragedii i okrucieństw, bohaterowie nie stracili wiary i optymizmu życiowego. Film jest pełny humoru i ma pozytywne przesłanie. Dla tych, którzy nie lubią czytać o historii świata, przywódcach i wojnach, w bardzo przystępny sposób przedstawia jej fragment.


Film do obejrzenia w ramach cyklu KLAPS DKF w WDK na ul. Okrzei 7 w Rzeszowie w poniedziałek 26 września godz. 19.00 (bilet 10 zł). WARTO, WARTO I JESZCZE RAZ WARTO.

Źródło



3. Almanya, reż. Yasemin Şamdereli, 2011, dramat/komedia, 1 godz. 37 min.


Hüseyin przyjechał z Turcji do Niemiec (RFN-u) w czasie rozkwitu gospodarczego. Z czasem ściągnął do siebie żonę i dzieci. Teraz rodzina liczy już kilka pokoleń, a każdy z jej członków przeżywa swoje problemy i dramaty, m. in. związane z własną tożsamością. Hüseyin proponuje podróż do ojczyzny jako lekarstwo na te dolegliwości.


Podobnie, jak w przypadku Wszystkich albo nikogo, film porusza tematykę uprzedzeń, stereotypów (również religijnych) i emigracji. Reżyserka nie faworyzuje jednak ani Niemców, ani Turków. Mimo, że jest w filmie kilka uproszczeń (m. in. zbyt naiwna scena z Angelą Merkel), Almanya ogląda się bardzo dobrze. To pewnie również za sprawą dużego poczucia humoru reżyserki. To jeden z tych filmów good feel movie, po którym faktycznie poczujecie się dobrze.


Filmu szukajcie w kinach studyjnych (w trakcie wakacji był wyświetlany w rzeszowskiej Zorzy) i na festiwalach filmowych.

Źródło

Brak komentarzy: