wtorek, 12 sierpnia 2014

Mniej qlinarnie a bardziej qlturalnie - LAF - Dzień III


9.00 – Casanova po przejściach w reż. Johna Torturro (2013). Byłam negatywnie nastawiona (sugerowałam się tytułem, i niektórymi z ostatnich filmów Allena). Ale muszę przyznać, że miło się rozczarowałam. Polski tytuł zapowiada głupkowatą komedię. Tak, jest lekko i przyjemnie, ale i błyskotliwie. Do tego nieszablonowe zakończenie i pełno allenizmów, np. jazzowa ścieżka dźwiękowa, neurotyczne słowotoki. Ponoć Woody zgodził się zagrać w filmie, bo bardzo mu się spodobał scenariusz (zobaczył w nim samego siebie?). Kto oczekuje lekkiej rozrywki na dobrym poziomie i w doborowym towarzystwie (poza Allenem m.in. Sharon Stone, Sofia Vergara, Vanessa Paradis), nie powinien być zawiedziony. 

Źródło/Source



11.00 – Po ślubie Jana Hřebejki (2013). Wciągający i nieprzewidywalny dramat. Warto obejrzeć, mimo że tematyka nie należy do najłatwiejszych.



Czas na obiad...
Malowniczy park Zwierzyńczyk
Można też tutaj zjechać na linie nad jeziorem, jest kiosk multimedialny i hot spot
Zagroda dla konika polskiego
J. w.
Parkowanie na placu browaru

Przerwa na kawkę

Drogowskaz LAF-owy, pełno tutaj takich w czasie festiwalu,
są też pieczątki na chodnikach, raczej ciężko się zgubić:)

Kolejna wycieczka rowerowa - kościół na wodzie

Wnętrze budynku; niestety nie jest on już podświetlany nocą
(a wygląda to bajkowo - patrz poniżej)

Źródło, autorka zdjęcia: rosita

20.15 - Geograf przepił globus w reż. Aleksandra Veledinsky'ego (2013). Bardzo miły akcent rosyjski na festiwalu. Pokaz przedpremierowy. W Polsce film będzie dostępny od 3 października b.r. - gorąco polecam. 

Źródło/Source



Brak komentarzy: