niedziela, 31 sierpnia 2014

Galaretka ekologiczna w proszku (z agarem)


Skład galaretki wiśniowej: cukier bio, substancja żelująca: agar bio, sproszkowany burak czerwony bio, regulator kwasowości: kwas cytrynowy, aromat naturalny. Firma: Amylon (Czechy). Cena: 3,80 zł. Masa netto: 40g.

Po długich poszukiwaniach znalazłam w końcu galaretkę w proszku z agarem. Jest bardzo smaczna i nie zawiera żelatyny ani karagenu. Nie jest też jakoś specjalnie droga, jak na produkt bio. Szkoda tylko, że tak trudno dostępna. Kupiona w sklepie ze zdrową żywnością Kukurykuuu na ul. Kochanowskiego 29. Świetne miejsce, ale o nim już w oddzielnym poście.

 






Ecological jelly powder (with agar agar) 


Ingredients (of the cherry jelly powder): bio sugar, gelling agent: bio agar agar, bio powdered beetroot, acidity regulator: citric acid, natural flavour. Company: Amylon (Czech Republic). Price: PLN 3,80. Nett weight: 40g.

I’ve been searching for it for quite a long time and finally I’ve found it – jelly powder with agar agar. It’s very tasty and doesn’t contain either gelatin or carrageenan. It isn’t specially expensive as for an ecological product. It’s a pity though that it’s so hard to find (at least in Rzeszów). Bought in a health food shop. It’s a great shop but I’ll write about it another time in a separate post.

wtorek, 26 sierpnia 2014

Gulasz warzywny z pieczonym czosnkiem, Proś odważnie


Pieczony czosnek smakuje wyśmienicie – jest bardzo aromatyczny, ale pozbawiony ostrego smaku i zapachu. Najlepiej upiecz od razu kilka główek i nadmiar wykorzystaj, np. jako pastę do chleba (po prostu rozsmaruj na bagietce lub chlebie i zjedz) – pycha! P.S. Oczywiście zamiast fasolki możesz dodać inne sezonowe warzywa.


Składniki:
4-6 ząbków czosnku
kilka łyżek oliwy lub oleju
4-5 ziemniaków
1-2 marchewki
2 garście zielonej lub żółtej fasolki szparagowej
3-4 kulki ziela angielskiego
2-3 liście laurowe
lubczyk
2 łyżeczki mąki kukurydzianej
sól, pieprz


Nagrzej piekarnik do 180°C. Obierz ziemniaki i pokrój w drobną kostkę. Umyj fasolkę i marchewkę i pokrój je na małe kawałki. Czosnek ułóż w natłuszczonym naczyniu (nie obieraj!), polej oliwą lub olejem, oprósz solą i pieprzem. Piecz około 30-40 minut.

Do garnka wlej wodę, doprowadź do wrzenia. Wrzuć pokrojone warzywa, dodaj ziele, liście laurowe i lubczyk. Gotuj do miękkości (ok. kwadransa lub mniej). Na koniec odlej kilka łyżek płynu do kubka, dodaj mąkę i dokładnie rozmieszaj, aby nie było grudek. Mieszaninę wlej do garnka, doprowadź do wrzenia i dodaj upieczony czosnek (wyciśnij go z łupek). Delikatnie wymieszaj.



Muszę się jeszcze czymś pochwalić – Proś odważnie to moja pierwsza przetłumaczona książka. To również pierwsze tłumaczenie dotyczące fundraisingu w takiej formie w Polsce. Dowody poniżej:).









Vegetable stew with roasted garlic


Roasted garlic tastes exquisite - it’s very aromatic but doesn’t taste or smell strong at all. It’d be best if you roasted a couple of heads at one go and use up the extra amount e.g. as breadspread (just put it on a slice of baguette or bread) - delicious! PS Of course you can add other seasonal vegetables instead of beans.


Ingredients:
4-6 cloves of garlic
a few tbs oil or olive oil
4-5 potatoes
1-2 carrots
2 handfuls green or yellow beans
3-4 allspice grains
2-3 bay leaves
lovage
2 ts corn starch
salt, pepper


Preheat oven to 180°C. Peel the potatoes and dice them. Wash the beans and carrots and cut them into small pieces. Place the garlic in a greased dish (don’t peel it!), pour it over with olive oil, sprinkle with salt and pepper. Roast for ca. 30-40 minutes.

Pour some water into a saucepan, bring to the boil. Add the veggies, allspice grains, bay leaves and lovage. Cook until soft (about 15 minutes or less). Finally, pour off a couple of tablespoons of liquid into a mug, add flour and stir thoroughly so that there aren’t any lumps. Pour the mixture into the saucepan, bring to the boil and add roasted garlic (squeeze it from its skins). Stir gently.

czwartek, 14 sierpnia 2014

Mniej qlinarnie a bardziej qlturalnie - LAF - dzień V


9.00 – Molier na rowerze (Philippe Le Guay, 2013). Gwiazdor medycznego serialu próbuje przekonać emerytowanego aktora do powrotu do branży. Chce wyreżyserować Mizantropa Moliera, sztukę-marzenie francuskich aktorów. Nie sugerujcie się niską oceną na filmwebie – film jest świetny. Mnóstwo tu błyskotliwych ripost i pięknych zdjęć. Aktorstwo pierwszej klasy, a scenariusz napisany z dużym poczuciem humoru. Poza tym, w filmie nie ma prawie żadnej sceny kostiumowej, mimo że w głównej mierze dotyczy prób do sztuki molierowskiej. 

Źródło/Source

11.00 – Lęk wysokości (1977, Mel Brooks). Znany psychiatra cierpiący na lęk wysokości otrzymuje posadę w szpitalu dla Bardzo Bardzo Bardzo Chorych. Szybko odkrywa, że jego poprzednik został zamordowany. Stara się więc wyjaśnić zagadkę śmierci. Poszukiwania sprawcy utrudnia demoniczna siostra Diesel i jej pomocnicy.

Lęk to parodia filmów Hitchcocka. Temu reżyserowi zresztą cały obraz jest dedykowany. Gagów tutaj pełno, lepszych i gorszych – pośmiać się można, choć nie zawsze jest to humor w granicach dobrego smaku (ale nie jest wulgarny).

Źródło/Source

Pora na obiad

I w końcu spływ kajakiem po rzece

...i zalewie Rudka.

Jak widać

Kiedyś budynek był siedzibą Ordynacji Zamojskiej


Dąb Zdzisław zasadzony pod Technikum w latach 50. XX wieku

Wnętrze budynku

Pomysłowy plakat

Rynek zwierzyniecki, za ratuszem plac targowy.

Rezydencja plenipotenta Ordynacji Zamojskiej z 1890 roku.

Przykład wpływu architektury niemieckiej na polską - alpenstil.

20.15 – Camille powtarza rok (2012, Noémie Lvovsky). Film posiada zestaw cech idealnego wg mnie kina: jest inteligentnie napisany, rozśmiesza i podnosi na duchu. Camille bardzo przypomina Peggy Sue wyszła za mąż (1986, F.F. Coppola), ale różni się jedną zasadniczą rzeczą. Po powrocie do przeszłości, 16-letnia bohaterka  nie jest grana przez młodszą aktorkę (tylko tę samą 40-letnią), co jest zresztą niewyczerpanym źródłem humoru w komedii. Camille powtarza rok to film o tym, że na niektóre rzeczy nie mamy wpływu i, choć to trudne, trzeba je po prostu zaakceptować.

Źródło/Source

środa, 13 sierpnia 2014

Mniej qlinarnie a bardziej qlturalnie - LAF - dzień IV


Znajduje się tutaj jedyny na świecie pomnik upamiętniający zwalczenie szarańczy w 1711 roku
(obok deptaku i Stawu Kościelnego, na skraju Parku Miejskiego).

Jeden z napisów na budowli głosi: Wyniszczono szarańczy żywej korcy 656. 

Ul. Skwerkowa z zachowaną do dziś nawierzchnią klinkierową.

Jedna z megabeczek (przy deptaku, w ogródku karczmy Młyn),
kiedyś służyła za kiosk z piwem.

Karczma Młyn, deptak

Stacja PKP w Zwierzyńcu

Wygląda jakby nie działała, ale działa:).

12.00 - Nie smuć się (Georgij Danielija, 1969). Film gruziński, ze świetnie przygotowanym polskim dubbingiem, jednak nie trafił w mój gust. Nie dotrwałam i wyszłam w trakcie seansu...

14.00 - Alpy (Giorgos Lanthimos, 2011). Film twórcy Kła. Pomysł filmu ciekawy, ale jak dla mnie trochę mało dynamiczny.

Źródło/Source



Przerwa na obiad

...i deser

Ośrodek Edukacyjno-Muzealny Roztoczańskiego Parku Narodowego; istnieje od 1994 r.;
prezentuje florę i faunę Roztocza, tutaj można też kupić bilet do Parku.

Przy OEM RPN-u znajduje się punkt sprzedaży miodu i mini-ul.

Są też tutaj zasadzone niektóre miododajne rośliny.

Znów zalew Rudka, jutro pływanie w kajakach:)!
Przy zalewie mała elektrownia wodna.

20.15 - Małe stłuczki (Aleksandra Gowin, Ireneusz Grzyb, 2014). Polska premiera już 5 września. Świetny polski film, niby lekki, ale przemycający trudne tematy. Mimo to, ogląda się przyjemnie i z dużym zainteresowaniem. Naprawdę warto. Twórcy byli gośćmi festiwalu, a po projekcji można było brać udział w dyskusji.


wtorek, 12 sierpnia 2014

Mniej qlinarnie a bardziej qlturalnie - LAF - Dzień III


9.00 – Casanova po przejściach w reż. Johna Torturro (2013). Byłam negatywnie nastawiona (sugerowałam się tytułem, i niektórymi z ostatnich filmów Allena). Ale muszę przyznać, że miło się rozczarowałam. Polski tytuł zapowiada głupkowatą komedię. Tak, jest lekko i przyjemnie, ale i błyskotliwie. Do tego nieszablonowe zakończenie i pełno allenizmów, np. jazzowa ścieżka dźwiękowa, neurotyczne słowotoki. Ponoć Woody zgodził się zagrać w filmie, bo bardzo mu się spodobał scenariusz (zobaczył w nim samego siebie?). Kto oczekuje lekkiej rozrywki na dobrym poziomie i w doborowym towarzystwie (poza Allenem m.in. Sharon Stone, Sofia Vergara, Vanessa Paradis), nie powinien być zawiedziony. 

Źródło/Source



11.00 – Po ślubie Jana Hřebejki (2013). Wciągający i nieprzewidywalny dramat. Warto obejrzeć, mimo że tematyka nie należy do najłatwiejszych.



Czas na obiad...
Malowniczy park Zwierzyńczyk
Można też tutaj zjechać na linie nad jeziorem, jest kiosk multimedialny i hot spot
Zagroda dla konika polskiego
J. w.
Parkowanie na placu browaru

Przerwa na kawkę

Drogowskaz LAF-owy, pełno tutaj takich w czasie festiwalu,
są też pieczątki na chodnikach, raczej ciężko się zgubić:)

Kolejna wycieczka rowerowa - kościół na wodzie

Wnętrze budynku; niestety nie jest on już podświetlany nocą
(a wygląda to bajkowo - patrz poniżej)

Źródło, autorka zdjęcia: rosita

20.15 - Geograf przepił globus w reż. Aleksandra Veledinsky'ego (2013). Bardzo miły akcent rosyjski na festiwalu. Pokaz przedpremierowy. W Polsce film będzie dostępny od 3 października b.r. - gorąco polecam. 

Źródło/Source