niedziela, 4 maja 2014

Gorąca czekolada, Syriana


Zimna aura na chwilę wróciła, więc dziś coś, co pomoże się rozgrzać.


Składniki:
1,5 szklanki ulubionego mleka
2 łyżki ciemnego kakao
kilkanaście listków suszonej mięty
1 tabliczka gorzkiej czekolady


Zagotuj mleko z liśćmi mięty. Zestaw z ognia. Dodaj kakao, połamaną czekoladę i wymieszaj do połączenia wszystkich składników. Wyjmij liście mięty lub przecedź napój. Podawaj gorące w małych filiżankach.


Może i wystrój wnętrza w Syrianie nie jest zbyt zachwycający, ale niech was to nie zmyli. Warto się tutaj wybrać z kilku powodów:

1. Jedzenie – zupełnie nowe, egzotyczne i bardzo dobre. Po raz pierwszy jadłam humus z kuminem (bardzo kremowy i dobrze przyprawiony) i chlebkiem pita oraz syryjską zupę soczewicową z czosnkiem i imbirem (cytryna idealnie uzupełniała smak zupy). Obok w miseczce coś, co wydawało się chlebkiem pita, pokrojonym na kawałki i podsmażonym w oleju, ale w ogóle nie było tłuste, ani też gorące. Bardzo chrupiące. Można też tutaj skosztować syryjskich słodyczy – ale to już następnym razem… Rachunek dostajemy w skrzyneczce (ostatnie zdjęcie).

2. Kawa po syryjsku (wydaje mi się, że z kardamonem i cynamonem) – niebo w gębie. Te małe filiżanki, łyżeczki, wszystko sprawia, że inaczej smakuje. Bardzo aromatyczna. 

3. Nieduża liczba pozycji w menu wg mnie świadczy na korzyść restauracji. Ale w tak małej karcie dań jest kilka pozycji wegetariańskich (nawet wegańskich) – np. humus, zupa soczewicowa, falafle, pasta z pieczonej papryki z orzechami czy pasta z bakłażanów. Z łatwością da się skomponować dwudaniowy obiad.

4. Całkiem przyjemna muzyka arabska. Z atrakcji niejedzeniowych można dodać taniec brzucha i shishę.

PS. Bardzo jestem ciekawa, czy ktoś próbował tego białego sosu (przedostatnie zdjęcie)? Nie mogę rozszyfrować składników. Trochę podpytywałam, ale się nie udało... Jest podawany do niektórych dań. Smakował trochę, jak krem z mleka ryżowego ale był dość kwaśny (ocet, cytryna?). Właściwie smakiem przypominał majonez wegański na mleku ryżowym, ale był bardzo puszysty, kremowy i lekki. Drugi sos - z czerwonej papryki - myślałam, że to harissa, ale okazało się nie w ogóle nie był ostry, a marynowany - również bardzo smaczny (brak zdjęcia).

Gorąco polecam wybrać się choć raz i spróbować czegoś nowego:). Restauracja Syriana Shisha&Grill, ul. Rejtana 9, Rzeszów. Niestety nie wszystkie zdjęcia wyszły - w restauracji było dość ciemno.















Hot chocolate


The cold weather’s back so today something that’ll help you get warm.


Ingredients:
1.5 glass favourite milk
2 tbs dark cacao
between ten and twenty dried peppermint leaves
1 bar of dark chocolate


Bring milk with peppermint leaves to the boil. Put aside. Add cacao, crushed chocolate and stir until all the ingredients have combined. Take out peppermint leaves or strain the drink. Serve hot in little espresso cups.

Brak komentarzy: