poniedziałek, 4 listopada 2013

Tarta z jarmużem, w rzeszowskiej Matryoshce



Mało popularny jarmuż przetwarzam w ilościach nieopisanych. Dzisiaj w szybkiej wersji: zapiekany na cieście francuskim, do tego czysty barszczyk czerwony. 


Aby zrobić nadzienie, ugotuj dowolną ilość jarmużu, pokrój pora lub cebulę, podsmaż na oleju, dodaj posiekany jarmuż, jeszcze chwilę podsmaż. Dopraw do smaku solą i pieprzem.


Matryoshkę mogę polecić z czystym sumieniem. Wcześniej pisałam o niej tutaj. Obsługa bardzo miła, ceny umiarkowane, jedzenie bardzo dobre. 

Dziś: słynne pieczone pierogi w drożdżowym cieście nadziewane szpinakiem (są również inne wersje do wyboru) i półwytrawne gruzińskie czerwone wino. P.S. Zdecydowanie lepiej usiąść przy stołach niż na kanapach (wygodniej wtedy jeść). 






Gośka i Robert

Rafał

Ja i Gośka

I jeszcze przygotowania do Rzeszowskiego Święta Wokalnego




Kale tart


I cook kale in unimaginable quantities and make various dishes from it. Today a quick to make version: baked kale in puff pastry plus Polish borscht (clear beet soup).


In order to make the filling, cook some kale, chop a leek or an onion, fry in oil, add chopped kale and fry for short while. Season to taste with salt and pepper.

2 komentarze:

Aneta Noname pisze...

Witam,
gdzie w Rzeszowie kupujesz jarmuż ?

Patchulia M pisze...

Cześć Aneta,
jarmuż mam od rodziców, którzy go uprawiają, ale kiedyś udało mi się kupić na giełdzie rolniczej na ul. Lubelskiej (jest tam mnóstwo świeżych warzyw i owoców, pestek, suszonych owoców, itp. prosto od rolników i w niższych cenach). Warto też zajrzeć na ul. Targową i tam popytać.
Pozdrawiam,
PatchuliaM