środa, 3 lipca 2013

Z OpenCard w Bohemie i rzeszowski rynek



Na pierwszym zdjęciu: dufinki (smażone kuleczki ziemniaczane), smażony kalafior w cieście oraz zielona fasolka z bułką tartą. Całkiem smacznie i nie tak bardzo drogo, nawet bez OpenCard. Na kolejnych zdjęciach prażony ser, frytki, zestaw surówek i jajko z majonezem. W menu jest nawet oddzielna zakładka „dania jarskie”. Na deser – naleśniki z kremem czekoladowym (niestety za pierwszym razem owoce były sfermentowane). 

Z obsługą różnie, raz miło, innym razem już nie. Dość ciemno w środku, bo restauracja w piwnicach. Mi akurat to odpowiada. Oryginalny wystrój wnętrz: różne rodzaje broni, drewniane ławostoły/stoły i krzesła, nastrojowe lampki witrażowe typu Tiffany. Restauracja Bohema znajduje się przy WDK na ul. Okrzei w centrum miasta. 



 

Rzeszowski Rynek: słynne kosze na śmieci w kwiaty, na które pomysł władze miasta przywiozły z Dubaju. W tle wystawa o Koziołku Matołku.


 W oddali studnia - znany punkt zbiórek i spotkań.


Scena na rynku - tutaj akurat przygotowania do Europejskiego Stadionu Kultury (gwiazdą wieczoru było Guano Apes, moje typy: SunSay z Ukrainy i NRM z Białorusi.)


Ulica Matejki (prowadząca do rynku).



Brak komentarzy: